24.04.08
Kompozytorów mamy wielkich….
Pani Krystyna Moszumańska-Nazar, chyba dość rozpoznawana w środowisku kompozytorka (nie znam niestety, być może dlatego, że dla mnie Wielcy kompozytorzy “skończyli” się w okolicach dwudziestolecia międzywojennego) stwierdziła że zamiawianie kantaty u amatora to skandal. Inni (choćby Andrzej Chłopecki) też sobie nie przebierali w słowach. Sam zainteresowany odpowiada równie dosadnie…
Racja jak zwykle leży pośrodku. Albo mówimy że muzyka klasyczna skończyła się już dawno i wszyscy obecnie są li tylko amatorami, albo uznajemy że podlega ciągłym zmianom (jak każda inna). A wtedy ważne staje się też coś innego - muzyka była i jest dla ludzi - zarówno w czasach Mozarta, jak i pani Krystyny - wtedy słuchała arystokracja, teraz nieco większa grupa ludzi i jeśli się im to podoba (chwyta za serce, wyciska łzy etc.) to znaczy że jest dobre i ma swoje miejsce na scenie. I żadne bufonady i snobizm obecnej “arystokracji” tu nie pomogą. Jeśli zaś o moją osobistą opinię chodzi to Rubik Piotr absolutnie nie jest kompozytorem klasyki. Podobnie jak pani Moszumańska…